Prościej niż dotychczas będzie uzyskać ułatwienia w podatku od nieruchomości. Regulujące go przepisy powinny być jednak bardziej elastyczne, także po epidemii.

Gdy w czasie kryzysu trzeba zamknąć firmę lub zmniejszyć sprzedaż – płaci się mniej VAT, bo spada obrót. W takim czasie nieuchronnie spadają dochody, co oznacza mniejszy podatek dochodowy. Dotyczy to także dochodów z kapitału – te w obliczu bessy giełdowej też spadają, więc i podatek do zapłaty jest niższy.

Niestety, te prawidłowości nie dotyczą podatku, który przedsiębiorca musi zapłacić od lokali czy budowli wykorzystywanych w swoim biznesie. Chociaż zamknięte pomieszczenie restauracji czy siłowni nie pracuje na swojego posiadacza, podatek od nich i tak trzeba zapłacić, i to według najwyższych stawek. Dotyczy to zresztą nie tylko sytuacji kryzysowych. Do opodatkowania wystarczy bowiem samo posiadanie nieruchomości, nawet jeśli jest nią budynek w złym stanie technicznym.

Co jednak zrobić z lokalami i budowlami, które są w dobrym stanie, ale w wyniku stanu epidemii nie można ich wykorzystywać? Zdaniem Michała Nielepkowicza, doradcy podatkowego i wspólnika w Thedy & Partners, ustawa o podatkach i opłatach lokalnych jest w tej części mało elastyczna.

– Nie pozwala na zwolnienie z podatku od nieruchomości budynku czy budowli, gdy przedsiębiorca przez jakiś czas nie używa ich w działalności gospodarczej. Wystarczy bowiem, że takie nieruchomości są w jego posiadaniu – przypomina ekspert.

W sukurs przedsiębiorcom przychodzą tymczasowe rozwiązania z ustawy antykryzysowej, którą jeszcze w tym tygodniu ma przyjąć Sejm. Wójt ma zyskać prawo odraczania płatności podatku od nieruchomości dla określonych grup przedsiębiorców za okres kwiecień–czerwiec 2020 r. Wprawdzie dziś też podobne działania samorządów są możliwe, ale tylko na wniosek podatnika. Kryzysowe rozwiązanie upraszcza tę procedurę, bo nie wymaga wniosków od przedsiębiorców. Oprócz tego zgodnie z projektem rada gminy może tych przedsiębiorców w ogóle z podatku zwolnić.

Jak zauważa dr Adam Kałążny, starszy menedżer w dziale doradztwa podatkowego Deloitte, takie uprawnienie dla gmin to nowość, bo w obecnym stanie prawnym rada gminy może wprowadzać jedynie zwolnienia przedmiotowe. Dziś jednak zebranie rady gminy może być z różnych względów utrudnione.

– Można sobie jednak wyobrazić, że wójt swoją decyzją odracza płatność podatku, a rada zbiera się np. w czerwcu i za ten sam okres wprowadza zwolnienie, nawet z mocą wsteczną – sugeruje Kałążny.

– Inny postulat, już na czasy po stanie epidemii, to zwiększenie elastyczności ustawy w zakresie ułatwień w płatnościach podatków – zaznacza Michał Nielepkowicz. Dodaje, że indywidualne kłopoty przedsiębiorców zawsze mogą się zdarzyć, a podatek od nieruchomości bywa dla nich sporym obciążeniem.

Źródło: https://www.rp.pl/Podatki-lokalne/303269990-Podatek-od-nieruchomosci-w-czasie-epidemii-koronawirusa-wojt-odroczy-rada-zwolni-O-ile-ich-stac.html?fbclid=IwAR2VBF4iIwqDTbS_i4xYIoGB130zUrne27cCPXSxxHDn3wnC6S4mvNC2s1Q

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *